AVE MARIA - informator katolicki, bo wiara jest w nas

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

pilgrzymka do czstochowyNie tak dawno temu ? jak moe pamitacie ? pisaem o tym, jak chciabym mie on. Dzisiaj chc podzieli si z Wami kilkoma mylami na temat mojej wymarzonej rodziny.
To, co napisz, w pewnych szczegach nie musi by koniecznie Waszymi marzeniami.

Na przykad to, e chciabym mieszka ze swoj rodzin na wsi. Tak, wanie na wsi. Mieszkalibymy blisko natury, co jest dla mnie bardzo wane, bo natura opowiada o wielkoci i mdroci Boga. Drzewa, pola, kwiaty bezustannie snuj opowie o swoim Stwrcy. Trzeba mie tylko troch pokoju w sercu, aby usysze t opowie? Miasto mwi raczej o swoich twrcach ? ludziach. Wol podziwia dziea Stwrcy i w nich Go odnajdywa.


Kiedy mieszkaem przez 3 lata na wsi. Pamitam, jak ptaki przychodziy do karmy wyoonej na oknie. C to bya za rado obserwowa je! Pojawia si nawet dzicio. Gile nigdy nie byy tak odwane. Przylatyway tylko w najcisze mrozy i niemiao siaday na krzewach bzu rosncych wok domu. Sroki lubi chodzi. S bardzo adne, ale maj niestety brzydkie charaktery. Bez skrupuw na przykad wydziobyway innym ptakom jaja z gniazd. Obserwowaem walki, jakie toczyy z nimi mniejsze ptaszki. Czarne jak wgiel kosy maj zwyczaj trzyma si blisko domu. Bardzo je lubiem za koncerty, ktre urzdzay na wiosn i w lecie. Tsknot w sercu wywouj nieodmiennie klucze odlatujcych na poudnie dzikich gsi. Lec tysice kilometrw, by na wiosn bezbdnie powrci do swoich gniazd. Nieze, co?
Ssiedzi si dziwili, e nie mam telewizora, i nawet chcieli mi go da. Odpowiadaem im na to, e nie potrzebuj telewizora, poniewa najlepsze dwa kanay i tak ogldam ? patrz w jedno okno i mam National Geographic, patrz przez drugie i mam Animal Planet. Wszystko ?live? ? czyli na ywo. A wiadomoci mog sobie przeczyta w gazecie. Nie ogldaem telewizji, ale w zamian miaem co, o czym naogowy ogldacz TV nawet nie ni.


Duo by opowiada. Wyszaby z tego chyba ksika, a mam napisa w miar krtki list? W kadym razie chciabym mieszka ze swoj on na wsi: ona, ja i dzieci. Duo dzieci! Duo! Kocham dzieci!

Poar


Opowiem Ci teraz krtk historyjk. Wyobra sobie, e idziesz drog maego miasteczka. Jest soneczny, spokojny poranek? A tu nagle spostrzegasz w oddali kby dymu unoszce si nad jednym z domw. Przyspieszasz kroku. Podchodzisz bliej. Widzisz, e ponie dom. Wok stoj ludzie, nerwowo rozmawiajc i gestykulujc. Niektrzy gorczkowo nosz skd wod w wiadrach. ?Czy wezwali stra poarn?? ? mylisz. ?Przecie tak nigdy nie ugasz ognia?. W tej samej chwili syszysz kobiet, prawdopodobnie ssiadk, ktra z paczem mwi, e w domu chyba jest dziecko. Sama nie chce w to wierzy? W kocu woa: ?Na pewno tam jest!?. Widziaa, e matka wychodzia z domu, ale bez dziecka. Czasami tak robia. Dzieciak o tej porze zwykle pi i moga wyj, eby zrobi zakupy. Twoje usta milcz, ale serce krzyczy: ?Ludzie! Tam jest dziecko!??. Niespodziewanie jaki mody mczyzna podbiega do drzwi poncego domu. S zamknite. Szamocze si z nimi zawzicie, a w kocu udaje si mu je otworzy. Wbiega do rodka. Wszyscy zamarli? Ty si modlisz. Po raz pierwszy w yciu tak szczerze i gorco. Czas biegnie powoli, bardzo powoli? I oto jest, wybiega z paczcym malcem! C za ulga!... Bogu niech bd dziki! Ulga, ulga, cho dom ponie dalej. Ponie i gara z samochodem. ?Niechby ? mylisz ? spalio si jeszcze 10 domw i 10 garay z samochodami w rodku. Najwaniejsze, e dziecko uratowane!?.

Wrmy do rzeczywistoci? Przyznasz, e mczyzna uczyni co wielkiego, niewypowiedzianie wielkiego. Uratowa ycie dziecka ? jedyne i niepowtarzalne. Nigdy kto taki si nie narodzi ani si nie narodzi. ycie ludzkie jest bezcenne. Raz rozpoczte nigdy si ju nie skoczy. Ma warto nieskoczon, nieporwnywaln z jakkolwiek rzecz.
A teraz posuchaj: uratowa ycie dziecka i da ycie dziecku to mniej wicej to samo, prawda? Da ycie czowiekowi to wielka, wielka rzecz. Jest ono niepowtarzalne, wieczne, bezcenne. Ma warto nieskoczenie wiksz od jakiejkolwiek rzeczy.


A jednak ? popatrz ? ile to maestw nie chce dawa ycia. Wol mie wicej rzeczy? Mwi si: ?Nie sta nas na drugie dziecko?. Czsto mwi to ludzie naprawd zamoni. Tak powiedzia na przykad pewien woski pikarz. Zarabia krocie, miliony euro, ale nie sta go na drugie dziecko?! Podobnie twierdz i inni, ktrzy wprawdzie nie zarabiaj milionw, ale obiektywnie rzecz biorc, mogliby mie wicej dzieci. Zaniedbanie wielkiego dobra, nie sdzisz? Kto nie przyszed na wiat. Kogo nie ma, a przecie przy odrobinie dobrej woli i mioci mgby by.
Rozejrzyj si wokoo, a sama zobaczysz, e wybiera si rzeczy nad ludzi? Popatrz przy okazji, ile bywa agresji w stosunku do rodzin wielodzietnych. Takiej bezinteresownej zoci. Syczenia jak mija albo kiwania gow z politowaniem? Nad sob pokiwajcie gow, materialici, egoici! Pomijajc inne sprawy ciekawe, kto bdzie zarabia na wasze emerytury? Jeeli nie bdzie mia kto, to dopiero przyjdzie ndza! A jak si ? nie daj Boe ? zachoruje, to starczy akurat na aspiryn. I bdzie si siedzie samemu w domu starcw, bo kto by niby mia przyj odwiedzi. I wtedy ? mona przewidywa ? lewica, jak zwykle zatroskana o dobro ludu, za jednym zamachem rozwie wszelkie wasze problemy. Przez eutanazj.

Wol ludzi ni rzeczy


Ja wol ludzi ni rzeczy. Wolabym raczej ycie ubogie w otoczeniu gromadki dzieci ni ycie z jedynakiem w otoczeniu wielu luksusowych przedmiotw. Zreszt bieda to rzecz wzgldna. Jak mylisz, kto jest bogatszy: kto, kto ma 10 dzieci, marny dom na wsi i porusza si autobusem, czy kto, kto ma 10 willi, 10 samochodw i adnego dziecka? No, kto jest bogatszy?...

Napisaa do mnie pewna dziewczyna. Ma na imi Ola i jest studentk II roku anglistyki: ?Wikszo ludzi uwaa mnie za kobiet wyzwolon i wry mi, e na pewno zostan tzw. kobiet sukcesu. A mnie si chce wtedy w rodku mia. No bo kto to w ogle jest ta ?kobieta wyzwolona?, ?kobieta sukcesu??... Widzi si ich coraz wicej. S to kobiety, ktre przedkadaj karier zawodow ponad wszystko inne. To fakt, zdobywaj tytuy, pozycj, dobrze zarabiaj ? ale nie wygldaj mi na naprawd szczliwe. Ja wic dzikuj za taki sukces?

Dla mnie sukcesem bdzie, jeeli bd moga spenia si w mioci, uszczliwia swoj ?drug poow? i przyczynia si do jej wzrostu, i jeli potem ta nasza mio bdzie wydawa kolejne owoce w postaci dzieci. Dla mnie sukcesem bdzie dzieli ycie z czowiekiem, ktrego kocham, i jeli bd miaa duo buziek do caowania na dobranoc. Marz o caej gromadce dzieci. Czuj, e moim najwikszym powoaniem jest by on i matk. Chciaabym by tumaczk, nauczy si innych jzykw. Ale po co mi te i inne osignicia zawodowe, skoro nie bd si miaa z kim dzieli szczciem ich zdobycia? No po co? Bd wraca do domu razem ze swoimi tytuami i stanowiskami? I co? Bd dla tych tytuw przygotowywa obiad i kolacj, siada z nimi do stou. Tak, to rzeczywicie bdzie prawdziwy ?sukces?? Jak wiele kobiet daje si przekona pogldowi, e odniesienie sukcesu w yciu jest rwnoznaczne z wyrzeczeniem si zaoenia rodziny, a przynajmniej z nieposiadaniem dzieci! Dla mnie widok kadego kolejnego dziecka potgowaby odczucie sukcesu. Kade malestwo byoby dla mnie jeszcze jednym sukcesem?.

Godziwe warunki ycia


Mwi si tak: ?Przecie trzeba dziecku zapewni godziwe warunki ycia?. Racja? ?Jakie s te ?godziwe warunki ycia??? ? zapytam. Po pierwsze dziecko ma dobre warunki do rozwoju, kiedy wychowuje si w otoczeniu braci i sistr. Wtedy uczy si stale i w sposb naturalny: dzielenia si, wsppracy, wspczucia, szacunku dla innych, niesienia pomocy, przezwyciania konfliktw itp. Nie sdzisz, e niegodziwe jest pozbawienie dziecka rodowiska braci i sistr bez powanych przyczyn?


C z tego, e w jedynak ma swj wasny pokj, a w nim komputer, telewizor, wideo itp. (yje ? popatrz ? w wiecie przedmiotw, a nie osb). C z tego, e chodzi do prywatnej szkoy, na letnie kursy jzykowe w Londynie i kursy jazdy na nartach w Alpach? Niektrzy myl, e to wanie s owe ?godziwe warunki ycia?. Warunki wprost idealne do tego, eby zosta klasycznym egoist ? zawsze niezadowolonym, zblazowanym, yciowym kalek. Rodzice oczywicie nie maj dla dziecka czasu, bo musz zarabia pienidze, aby zapewni mu godziwe warunki? Znany scenariusz. Na koniec trzeba jeszcze czasami wyda duo pienidzy na wizyty u psychoterapeutw albo kuracj w jakim dobrym zakadzie odwykowym.
Uczenie si ? nawiasem mwic ? to nie tylko zdobywanie wiedzy albo nabywanie umiejtnoci. Znacznie, znacznie waniejsze jest uczenie si wartoci i nabywanie cnt. Wyksztacony czowiek, kompetentny, profesjonalista nie musi by koniecznie czowiekiem dobrym, szlachetnym, ale tylko takim ?wyksztaciuchem? ? pyszakowatym, narcystycznym, pogardzajcym ludmi prostymi. Na przykad niektre ?wyksztaciuchy? po szeciu latach studiw wyszych, medycznych, dorabiaj sobie na boku mordowaniem dzieci nienarodzonych albo udzielaniem porad sercowych w Bravie czy gdzie tam.
I nie zaleaoby mi tak bardzo, aby moje dzieci ? jak si to mwi ? zaszy wysoko. Znamy wszyscy pewnego pana, ktry przez 10 lat by prezydentem RP i przy okazji wielkim obroc pornografii. Stokro wolabym, eby mj syn by uczciwym szewcem ni takim prezydentem!


Obecno rodzestwa i ? po drugie ? mio rodzicw s najwaniejszymi warunkami rozwoju dziecka. Nie trzeba koczy pedagogiki, eby to wiedzie. Mio za pynie ? jak wiemy ? z serca, a nie z portfela. Z mioci trzeba dawa dzieciom przede wszystkim wartoci, a nie przedmioty. No ale daje si to, co si samemu ma. Jedni daj uczciwo, odpowiedzialno, pracowito, mio do Boga i ludzi itp., inni za ? komputery, sprzt wideo, motorynki, samochody, a poza tym umiowanie pienidzy, przyjemnoci, luksusu, wadzy, denia do wasnych celw choby po trupach, egoizm w stu jeszcze innych odmianach. Co Ty by chciaa dawa swoim dzieciom?...

Spadek


Wci ze zdumieniem odkrywam w sobie podobiestwo do swoich rodzicw ? w sposobie mylenia, patrzenia na rne sprawy, przeywania wiata i rozmaitych zdarze. Przekazywanie wartoci dzieciom przez rodzicw odbywa si w jaki niesychanie misterny sposb. Nie tylko sowem, ale rwnie caym duchowym klimatem, ktry rodzice wok siebie tworz. Dziecko jakby asymiluje w klimat duchowy wraz z tym, co go tworzy.

Widz, e rodzice przekazali mi duy majtek. Nie materialny, lecz duchowy. Materialnie mieli si zawsze bardzo przecitnie. Ale jeli chodzi o sprawy ducha, byli bardzo majtni. wici to ksita, krlowie. Po nich dziedziczy si skarby? Moim rodzicom przekazali w spadku duchowy majtek ich rodzice. Pracowali na niego z pewnoci w pocie czoa. Praca w potocznym znaczeniu przynosi dobra materialne, za praca nad sob ? dobra duchowe. Czy wielu myli o tym? Dla ilu dobra duchowe s waniejsze ni materialne?
Musz nie tylko utrzyma, ale pomnoy to, co otrzymaem. Czasami si zdarza, e kto urodzi si w duchowej biedzie, a w cigu swego ycia wypracowa wielki majtek. Pan Bg jest niebywale hojny dla tych, ktrzy pracuj gorliwie na Jego poletku. Ba, kady i kada moe zosta milionerem(-rk)! Odwrotna sytuacja te jest moliwa ? duchowy majtek, na ktry pracoway pokolenia, zostaje roztrwoniony.
Prawda, e dzieci nie wychowuj tylko i wycznie rodzice. Zaleno jest prosta: im mniej czasu maj rodzice dla dzieci, tym bardziej wychowuje je kultura masowa, rodowisko rwienikw, szkoa, pastwo. Ciarki mi przechodz po plecach, kiedy myl, czego mona si nauczy, ogldajc telewizj, czytajc tzw. czasopisma modzieowe, grajc w gry komputerowe itd.


W dzisiejszych czasach ? dochodz do wniosku ? obecno mamy w domu jest niezbdna. Nie tylko wieczorem, zmczonej po omiogodzinnej pracy. Stworzy godziwe warunki ycia dla dzieci? Susznie! C waniejszego dla nich ni poczucie, e jest kto, kto na nie czeka, kiedy wracaj ze szkoy do domu, e jest kto, kto si o nie troszczy, kto, kto je przytuli, porozmawia z nimi, wytumaczy, odpowie spokojnie na pytanie? To wanie s godziwe warunki ycia dla dziecka. I c waniejszego dla matki ni bycie z wasnymi dziemi? Przecie z kim, kogo si kocha. No wanie, ale trzeba kocha bardziej ludzi ni rzeczy.
Ja te z radoci ? jestem pewien ? spotykabym si z dziemi. Wieczory byyby zarezerwowane na spotkania caej rodziny. Nie na wgapianie si w telewizor. Nie rozumiem, dlaczego jakie pudo miaoby by ciekawsze ni ywy czowiek. Ni moje wasne dzieci... Opowiadalibymy sobie o tym, co widzielimy, przeylimy. Gralibymy w chiczyka, wsplnie piewali, czytali, uprawiali ogrd, jedzili na rowerach, chodzili na spacery. Bardzo wana jest wsplna modlitwa, wsplna spowied, Msza w. Opowiadabym dzieciom o Panu Bogu. W ten sposb przekazuje si wiar. To najwikszy skarb, jaki rodzice mog da swoim dzieciom.
Radoci dla ojca jest przebywa ze swoimi dziemi, podziwia najwiksze dzieo Stwrcy. Podziwia ich rozwj, a take ich spontaniczno, prostot, niewinno. Od dzieci mona nauczy si wielu rzeczy.

Najpierw Pan Bg


?A skd pienidze ? moe zapytasz ? na utrzymanie duej rodziny, tym bardziej e mama miaaby by w domu??. Spokojnie! Pienidze nie maj by najwikszym moim zmartwieniem. O inne rzeczy powinienem troszczy si bardziej. Mam troch pomysw na zarabianie. Poza tym z zasady ylibymy ubogo. Na wzr witej Rodziny z Nazaretu. Moim ideaem jest wita Rodzina, a nie rodzina Rockefellerw. Mniej mie, wicej by (a jeeli mie ? to po to, eby dzieli si z innymi). Z zasady adnych luksusw, adnych zbdnych rzeczy czy wydawania pienidzy na gupstwa. Dzieci moe na pocztku by si dziwiy, dlaczego w domu nie ma rnych sprztw, ktre maj inni. Tumaczybym im wtedy, e szczcie nie zaley od tego, ile si ma, tylko od tego, kim si jest. Myl, e sta by je byo na troch ascezy.

Zreszt nie obawiabym si zbytnio o przyszo. Bg jest troskliwym Ojcem. Pan Jezus ? popatrz ? tak mwi: ?Nie troszczcie si zbytnio o swoje ycie, o to, co macie je i pi, ani o swoje ciao, czym si macie przyodzia? Przypatrzcie si ptakom w powietrzu: nie siej ani n i nie zbieraj do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je ywi. Czy wy nie jestecie waniejsi ni one?? (Mt 6, 25-26). No wanie!... I jeszcze raz powtarza: ?Nie troszczcie si wic zbytnio i nie mwcie: co bdziemy je? co bdziemy pi? czym bdziemy si przyodziewa? Bo o to wszystko poganie zabiegaj. Przecie Ojciec wasz niebieski wie, e tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie si naprzd o krlestwo [Boga] i o Jego sprawiedliwo, a to wszystko bdzie wam dodane? (Mt 6, 31-33). Wielka obietnica samego Chrystusa! Powtrzona dla podkrelenia dwa razy. Wierz ? albo jestem poganinem (pogank)? Pan Bg jest dla mnie na pierwszym miejscu czy nie?
Musz ju koczy, cho duo jeszcze chciabym powiedzie. Do nastpnej okazji. Niech Wam Pan bogosawi!

autor: Jan Bilewicz, Milujcie si

 

On-line:

Naszą witrynę przegląda teraz 64 gości